Pracowity weekend wronieckich drużyn superligowych

W dniach 5-6 stycznia 2013 r. nasze drużyny superligowe rozegrały aż trzy mecze. Dwa z nich to pojedynki pań z Polonią 1912 Leszno. W sobotę wyjazdowy mecz (zaległy z pierwszej rundy), w niedzielę zgodnie z terminarzem we Wronkach otwierający drugą serię zmagań. Panowie zagrali u siebie w niedzielny poranek a ich rywalem był niepokonany zespół z Tarnowa Podgórnego.

Opis tych wydarzeń zaczniemy od meczów żeńskiej drużyny. W sobotnim meczu na „nowej” kręgielni w Lesznie walka toczyła się o dwa punkty meczowe oraz jeden bonusowy. W pierwszym meczu nasze dziewczyny wygrały 5:3 (12.5:11.5). Skład osobowy jaki udał się na to spotkanie nie był optymalny, dlatego głównym celem była obrona „bonusa”. Debiut w superlidze zaliczyła młodziutka Weronika Remisz (454). Wynik nie powala, ale udało jej się urwać jeden tor Kindze Konopie, co w ostatecznym rozrachunku okaże się bardzo istotne. Słabszy występ również zanotowała Agnieszka Wojtkowiak (487). Ania Piotrowska po grze na poziomie 507 podobnie jak poprzedniczki przegrywa swój pojedynek. Udany mecz zalicza Sylwia Machniewska, która wynikiem 545 pokonuje swoją rywalkę. Świetnie spisała się Marta Woźniak (578), pewnie punktując. Tradycyjnie pewnym punktem drużyny okazała się Beata Śmiglak, wygrywając pojedynek po grze 548. W pojedynkach mamy więc po 3, ale to panie z Leszna wygrywają mecz 5:3 dzięki zdecydowanie większej sumie zbitych kręgli. Co najciekawsze jednak w punktach setowych mamy remis 12:12 a jak już wcześniej pisałem w pierwszym meczu było 5:3 i minimalna przewaga setów dla Wronek. Dzięki temu punkt bonusowy właśnie dla nas, najmniejszą możliwą różnicą.

Niedzielny mecz we Wronkach nie miał niestety happy endu. Zawodniczki z Leszna zdominowały pierwsze dwa bloki i prowadziły już 4:0. Trzeba napisać, że wszystkie nasze zawodniczki spisały się zdecydowanie poniżej swoich możliwości uzyskując wyniki poniżej 500. Dokładnie: S.Machniewska 488, K.Matuszewska 492, A.Piotrowska 496, A.Wojtkowiak 492. Rywalki wykorzystały to bezlitośnie. Trzeci blok na osłodę zdecydowanie dla nas. Zarówno Marta Woźniak 555 jak i Beata Śmiglak 554, wygrały swoje pojedynki i dzięki temu dwa punkty na konto Dziewiątki. Mecz kończy się rezultatem 2:6 (3077:3181) dla przyjezdnych.

Ciekawy przebieg i sporo emocji towarzyszyło meczowi panów Dziewiątki-Amica Wronki z KS Alfą Vector Tarnowo Podgórne. My do meczu podeszliśmy z nieco luźniejszym nastawieniem niż zwykle, założeniem była walka i szukanie niespodzianek. Można chyba powiedzieć, że w pewnym stopniu się to udało. Pierwszy blok i pierwsza niespodzianka. Uzyskujący w tym sezonie przeciętne rezultaty Mateusz Borowski mierzył się z Arkiem Stacheckim, rutyniarzem z Alfy. Tymczasem od początku pojedynku to Mateusz punktował w tej parze a rywal strasznie męczył się na torach. Ostatni punkt setowy jednym kręglem udaje się wygrać Stacheckiemu, ale ostatecznie to „Borek” wygrywa pewnie 3:1 przy wynikach (583:529). Gdyby nie aż 4 dziury w pierwszych zbieranych byłaby szansa na wynik w okolicach 600. Obok w pojedynku przyjaciół Jarek Bonk nie daje większych szans Maciejowi Kląskale. Jarek gra równo i dobrze, właściwie tylko w trzecim secie losy punkciku ważyły się do końca (131-133). Maciej tego meczu do udanych zaliczyć nie może. Wynik tej pary to 517 (0:4) 585. W drugiej odsłonie meczu pojedynki były bardziej wyrównane, ale oba na korzyść gości. Filip Brzóska mierzył się z Marcinem Grzesiakiem. Na półmetku mamy remis 1:1 i idealny remis na sumie. Niestety dla nas w tym momencie Filip ‚zacina się’ a rywal bez kłopotu to wykorzystuje. Grający bardzo równo Grzesiak uzyskuje 570 kręgli przy 537 Filipa. 3:1 dla Marcina. Świetne widowisko do samego końca stworzyli Jarek Maćkowiak i Maciej Krzyżostaniak. Otwarcie dla Macieja, Jarek fatalnie rozpoczyna grę (117). Kolejne dwa tory to metamorfoza Maćkowiaka i zwycięstwa setowe. Końcówka jest pokazem skuteczności i świetnej gry w wykonaniu gracza Alfy (169), który dzięki ‚całej’ w 119 rzucie uzyskuje wyższy wynik końcowy 586 przy 578 Jarka i remisie w setach 2:2. W trzecim bloku z wysokiego pułapu zaczął Dawid Strzelczak w pojedynku z Mateuszem Olczykiem. 315 po dwóch torach i zanosiło się na „grubą” sześćsetkę. W naszej ekipie następuje zmiana, za Mateusza (262 po 60 rzutach) wchodzi Szymon Adamczak. Szymon świetnie wchodzi w ten pojedynek uzyskując 154 i 133. Dawid nieco spuszcza z tonu i ostatecznie kończy grę z wynikiem 587 przy 549 Olczyka/Adamczaka i 3:1 (naszemu zmiennikowi udaje się urwać jeden punkcik). Świetnie oglądało się pojedynek Bartka Kruga i Leszka Torki. Początek dość wyraźnie dla ‚Leona’. Kolejne dwa tory to popis skuteczności naszego lidera (157, 157) i punkty dla Bartka. Mimo sporej straty Leszek do samego końca gonił wynik i świetnie trafiał w ostatniej trzydziestce. Bartek przypilnował jednak przewagi i przy remisie w torach 2:2 pokonał jednego z liderów Alfy 591:588.

Mecz wygrywają goście 2:6 (3355:3446), ale nie był to dla nich spacerek i udało nam się uzyskać kilka ciekawych rezultatów. Wynik 3355 jest też naszym najlepszym rezultatem w Superlidze.